Strona główna Wnętrza

Tutaj jesteś

Ile zapasu kupić? Dlaczego wynik „długość razy szerokość” to za mało przy wykładzinach biurowych?

Data publikacji: 2025-10-20
artykuł 17

Planując wymianę podłogi w biurze, bierzemy miarkę, mnożymy długość przez szerokość i wychodzi nam np. 20 metrów kwadratowych. Idziemy do sklepu, kupujemy 20 metrów i… katastrofa. Brakuje paska przy ścianie.

Dlaczego? Ponieważ podłoga to nie woda – nie da się jej wlać w każdy kąt. Wykładziny biurowe, niezależnie czy w rolce, czy w płytkach, mają swoje sztywne wymiary produkcyjne. Musisz dopasować swój pokój do wykładziny, a nie odwrotnie. To generuje tzw. „odpad montażowy”, czyli ścinki, które lądują w koszu. Jeśli o nich zapomnisz, staniesz przed koniecznością domawiania materiału, a to wiąże się z ryzykiem, że nowa partia będzie miała inny odcień.

Wykładziny biurowe – https://goldfloor-obiektowe.pl/wykladziny-do-biura

Ile procent zapasu trzeba doliczyć „na ścinki”?

W przypadku wykładziny w płytkach bezpieczny zapas to 5-7%, natomiast przy wykładzinie z rolki strata materiałowa wynosi często od 15% do nawet 25% powierzchni pokoju.

Różnica jest kolosalna i wynika z geometrii:

  1. Płytki (50×50 cm): Są jak małe klocki. Jeśli docinasz płytkę przy ścianie, odcięty kawałek często możesz wykorzystać na początku kolejnego rzędu (o ile nie jest za mały). Straty są minimalne.
  2. Rolka (szerokość 4 metry): To jest pułapka. Wyobraź sobie, że Twój pokój ma szerokość 4,10 m. Rolka ma 4,00 m. Brakuje Ci 10 cm. Musisz kupić… drugą rolkę, żeby wyciąć z niej ten 10-centymetrowy pasek. Reszta (3,90 m szerokości) idzie do kosza.

Dlatego w małych, nieustawnych biurach płytki prawie zawsze wychodzą taniej, nawet jeśli cena za metr jest wyższa – po prostu kupujesz mniej metrów.

Pułapka „obracania kawałka” – dlaczego nie można grać w Tetris?

Wielu „domowych majstrów” myśli tak: „Zostanie mi duży trójkąt z rogu, to obrócę go i wkleję w drugim rogu”. Niestety, przy wykładzinach to niemożliwe.

Wykładzina ma kierunek runa (włosia). To tak jak z głaskaniem kota: z włosem jest gładko i jasno, pod włos jest szorstko i ciemno. Jeśli wytniesz kawałek wykładziny i obrócisz go o 90 lub 180 stopni, żeby pasował w „dziurę”, światło będzie się na nim inaczej załamywać. Efekt? Będziesz mieć na podłodze „łatę”, która wygląda jakby była brudna lub w innym kolorze.

  • Zasada: Wszystkie kawałki muszą leżeć zgodnie z kierunkiem rozwijania rolki (lub strzałek na płytkach). To drastycznie ogranicza możliwość wykorzystania ścinków.

Jak mierzyć wnęki pod drzwiami?

To najczęstszy błąd pomiarowy. Mierzymy pokój „do listwy”. A co z progiem drzwiowym? Zazwyczaj podłoga musi wejść do połowy grubości ściany pod drzwiami (tam łączy się z podłogą korytarza).

  • Jeśli masz w biurze dwoje drzwi, to nagle potrzebujesz dodatkowych 10-15 cm długości wykładziny na każde skrzydło.
  • Wnęki okienne, grzejnikowe – to wszystko „pożera” materiał.

Rada praktyczna: Zawsze licz wymiar pomieszczenia w najszerszym i najdłuższym punkcie (razem z wnękami), a wynik zaokrąglaj w górę do pełnych 10 cm.

Podsumowanie

Kupując wykładziny biurowe, nigdy nie kupuj „na styk”. Koszt domówienia 2 metrów kwadratowych jest ogromny (przesyłka kurierska dłużycowa, czekanie 2 tygodnie, inny odcień). Lepiej, żeby po remoncie zostały Ci 2-3 pełne płytki lub pas rolki. Schowaj je w piwnicy. Za 3 lata, gdy ktoś wyleje toner albo wypali dziurę papierosem, ten „zbędny” zapas uratuje wygląd Twojego biura, bo będziesz miał idealną łatę na wymianę.

Artykuł sponsorowany

Redakcja larebelle.pl

Nasza redakcja z pasją podchodzi do tematów związanych z domem, ogrodem, wnętrzami i budownictwem. Chętnie dzielimy się wiedzą z czytelnikami, upraszczając złożone zagadnienia, aby każdy mógł je zrozumieć i zastosować w praktyce.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?